Blog

W patriarchalnym upale.

Bardzo lubię ten rysunek. Jak dla mnie idealnie pokazuje na czym polega patriarchat, nierówność płci i ciągła dyskryminacja kobiet, którym jak widać nie wszystko wolno. I to trwa nadal pomimo XXI wieku, walki o prawa kobiet, zwiększonej świadomości i pozornej równości. Pozornej, gdyż tak naprawdę my kobiety ciągle tkwimy w patriarchalnym systemie wartości.

Wczoraj, w Kazimierzu Dolnym, w którym upały zrzucają z ludzi coraz większe warstwy odzieży i pruderii, pewien mężczyzna trochę już w wieku zaawansowanym, paradował po uliczkach w samych slipkach! Nie mam nic przeciw temu by paradował i nago, nawet z chęcią powitałabym widok nagich mężczyzn w upalne dni lata, ale pod jednym warunkiem, że my kobiety również damy sobie prawo do takiej parady.

Patrząc na tego mężczyznę, pomyślałam sobie, że gdyby jakaś kobieta wyszła na te upalne ulice tylko w samych kąpielówkach, byłaby zatrzymana za naruszenie norm moralnych, zostałaby okrzyknięta ladacznicą i kurwą, w najlepszym przypadku dla niej, uznano by ją za wariatkę. Jako wariatka otrzymałaby pomoc i opiekę; jako naruszająca normy społeczne, zostałaby aresztowana, gdzie panowie w mundurach nie cackaliby się z nią specjalnie.

Patriarchalny świat z całą pewnością uznałby, że ma prawo do nadużyć wobec niej, bo skoro sama się prosi i afiszuje ze swoją nagością to przecież tylko po to, by ją zgwałcić czy chociaż tylko „pomacać”. Olbrzymia część patriarchalnych kobiet przyłączyłaby się do tego bełkotu nawołując, że kto to widział, żeby tak paradować po ulicy, że sama jest sobie winna, że traktuje się ją jak kurwę, a jak wiemy z wypowiedzi pewnego „nieżyjącego” już na szczęście polityka, z kurwą można robić wszystko bez jej zgody.

Do tego krótkiego wywodu dodam, że nagość i owszem mogłaby być akceptowalna, o ile dotyczyłaby wszystkich mężczyzn, ale kobiet to już tylko do wieku 25 lat, rozmiaru 36-38, broń boże z jakimiś ułomnościami, cellulitisem, krzywymi nogami czy wiszącym biustem. I to jest właśnie patriarchat. Tysiące rozmemłanych mężczyzn otwierających sąsiadkom drzwi w samych gaciach; tych samych mężczyzn w przepoconych bieliźnianych podkoszulkach paradujących przez środki turystycznych miasteczek, z wywalonymi, wielkimi po piwie brzuchami, przepoconymi pachami idącymi przez świat z dumnie podniesioną głową, dzierżąc w łapach sztandar wyższości płci podczas, gdy większość kobiet ” w pewnym wieku” nie założy już krótkich czy nawet (o skandal!) bardzo krótkich spodenek, miniówy czy sukienek/bluzeczek, które odsłonią im ramiona czy plecy. Nie zrobią tego nawet wtedy, gdy mają ten rozmiar 36-38, gdyż w pewnym wieku im już nie wypada czegoś robić/założyć/pokazać/odsłonić/powiedzieć czy myśleć.

I najsmutniejsze jest to, że jeszcze olbrzymia część kobiet, patrząc na ten rysunek, przyłączy się do tego patriarchalnego chóru, wołając głośniej od mężczyzn: „Heleno, nie możesz tak chodzić po plaży. To nieprzyzwoite”.

I jeszcze ostatnie już moje spostrzeżenie w tym temacie. Oburzamy się patrząc na muzułmańskie kobiety w czadorach, a to jest to samo! Tylko bardziej zawoalowane!

4
Udostępnij post