Blog

Niewinnie

Photo by Pablo García Saldaña on Unsplash

Zaczynamy niewinnie. To zawsze się tak zaczyna – NIEWINNIE.

Takim na przykład drzewem, rosłym drzewem, które stoi pod naszymi oknami i zabiera nam światło, słońce. Sprawia, że mamy w mieszkaniu ciemno i nawet w bardzo słoneczne dni, tego światła jak na lekarstwo. Któregoś lata pędzimy więc do urzędów i składamy prośbę/groźbę o wycięcie tego szkodnika, światłożercy, potwora. Urzędnicy jako osoby szukające tylko świętego spokoju natychmiast podpisują zgodę i już trach-mach, piły w ruch. Jest jesień, drzewa wycina się przeważnie jesienią, cieszymy się światłem i porażką głupiej baby, która w obronie tych drzew, wyzwała nas od kretynów, durniów i w końcowym ataku wrzuciła nam nawet kilka chujów.

Zimą słoneczko wpada nam do mieszkania zaglądając w kąty, dopieszczając roślinki. I raptem budzimy się latem, przy 30 stopniowym upale, z ręką w gównie. Ale co tam! Przecież po co są te wszystkie antysłoneczne markizy, żaluzje, okiennice. Przecież to tylko jeden telefon i już cieszymy się zbawczym cieniem, chłodem, spokojem. To nic, że chuj strzelił ludziom zieleń pod oknami. To nic, że zabraliśmy kolejnym owadom, nietoperzom, ptakom ich siedliska. To nic, że na tej “odzyskanej” przestrzeni ludziska zaparkują swoje samochody, które zimą będą nas wkurzały włączonymi dla rozgrzania wnętrza, silnikami; a latem oznajmiały nam nieustannym burczeniem, że klima właśnie chłodzi wnętrze samochodu.

To wszystko nic. Przecież kolejny telefon i już mamy żaluzje antysłoneczne, już szczelnie zamykamy okna, zawieszamy klimę w środku, która chłodzi nam wnętrze i spokojnie zasiadamy przed telewizorem, w tym zacienionym, odciętym od ŻYWEGO świata mieszkaniu. A co będziemy oglądać? Oczywiście programy przyrodnicze o dzikiej, pięknej przyrodzie.

-alchapisze

2
Udostępnij post