Blog

Im mniej tym więcej

Nadmiar posiadanych rzeczy sprawia, że te najważniejsze, nikną w tym nadmiarze i rozmywają się niczym plama farby w strugach deszczu.

W całym tym dostatku, bogactwie, nadmiarze, te najważniejsze zatracają swoją istotę, a właściwie my nie potrafimy już ich dostrzegać, tych niemych świadków naszego szczęścia, czułości, radości, ciszy, smutku, żałoby, czułego wspomnienia.

Im więcej nagromadzimy przedmiotów dookoła, we własnej intymnej przestrzeni naszego życia, tym trudniej będzie nam nawiązać połączenie z ziemią, z tym tu i teraz, z samym/ą sobą, z tym kim jesteśmy.

Jaki byłby świat, gdybyśmy otaczali się tylko przedmiotami WAŻNYMI dla nas? Takimi, które niosą/wskazują nam drogę, to kim naprawdę jesteśmy. Co jest dla nas ważne, skąd idziemy i dokąd zmierzamy? Kilka starych zdjęć, srebrnych sztućców po kimś ważnym, złoty/stary pierścionek od mamy, malutka filiżanka od nieżyjącej Nauczycielki, którą ona sama dostała od swojej matki. Ta jedna filiżanka będzie niczym czuła przewodniczka, przypominająca sprawy najważniejsze. Jednak postawiona pośród kilkunastu innych, schowa się niczym spłoszone, nieśmiałe dziecko pośród rozkrzyczanej gromadki gawiedzi. To samo dzieje się z książkami, zdjęciami, pamiątkami, ubraniami … wspomnieniami, ludźmi, zainteresowaniami.

Często słyszy się stwierdzenie, że im mniej tym więcej. Im mnie tym więcej. Im mniej przedmiotów tym więcej przestrzeni na sprawy NAJWAŻNIEJSZE. Na Bycie, Przeżywanie, Doświadczanie życia, Spotkania, Czas, Ludzi, Relacje, Duchowość, Siebie.

Im więcej tym mniej. Po raz kolejny przeglądam szafy, książki, naczynia, zdjęcia, ubrania, pamiątki zostawiając tylko/aż te, z którymi będzie mi bardziej przestrzennie, intymnie, bezpiecznie, obficie.

-alchapisze

4
Udostępnij post